czwartek, 18 lutego 2016

Gorsetowy top w grochy

To najtrudniejsza rzecz, jaką uszyłam. Ale udało się. Po kilku popołudniach spędzonych najpierw nad szablonami z "Burdy", a potem przy maszynie do szycia i przy desce do prasowania powstało takie oto cudo.


gorset w groszki

czwartek, 7 stycznia 2016

Świąteczne złoto

Faza spódnicowa trwa! Dziś pokażę Wam jedną z dwóch spódniczek, które uszyłam jeszcze w ubiegłym roku. To ciuszek o prostym fasonie, z zakładkami i kilkucentymetrowym paskiem. Cały jego urok tkwi w tkaninie, z której został uszyty, a mianowicie w przepięknym czarnym żakardzie bogato zdobionym złotymi kwiatami (różami?).

żakardowa spódnica

piątek, 30 października 2015

Cukierek albo psikus, czyli strój pająka na Halloween

Już jutro Halloween! Samo święto i pomysł przebierania się za przerażające stwory jakoś do mnie nie przemawia. Podobają mi się jedynie lampiony z dyni. :) Nie zmienia to jednak faktu, że Halloween jest coraz bardziej popularne w naszym kraju. Swoje halloweenowe imprezy mają nawet przedszkolaki. To właśnie dla jednego z nich przyszło mi w tym roku uszyć straszne przebranie. 
O jakim halloweenowym przebraniu marzy czterolatek? Ja stawiałam na wampira albo czarodzieja. Dziecięca wyobraźnia jest jednak nieograniczona - wybór padł na pająka. Zadanie trochę mnie przeraziło, bo po pierwsze, miałam szyć dla małego dziecka, a po drugie - jak uszyć strój pająka?!
Na szczęście pomysł pojawił się sam, kiedy mama mojego małego klienta przywiozła mi czarny, mięciutki sweter, z którego miałam szyć. I oto jest: przerażający, włochaty, halloweenowy pająk.

strój pająka dla dziecka

sobota, 17 października 2015

Tiulowa spódnica na wieczór panieński

Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że uwielbiam ciuchy. I buty. I torebki. I... Nieważne. Ważne jest to, że kiedy zobaczę na ulicy, w kawiarni, w pracy ładnie ubraną kobietę, po prostu podchodzę do niej i jej to mówię. Tak też było pewnego wieczoru w jednym z łódzkich klubów, w którym zobaczyłam dziewczynę w cudownej, miętowej, wielowarstwowej spódnicy tiulowej. Zakochałam się w tej kiecce i od tej pory chodziła mi po głowie myśl uszycia takiej. Jednak w moim przypadku od planu do jego realizacji musi trochę minąć. ;)
Na szczęście w marcu nadarzyła się okazja - wieczór panieński mojej koleżanki. Miałyśmy się wszystkie ubrać w stylu Pin-up girls. Od razu wiedziałam, co włożę. Kupiłam materiał w niedawno odkrytej przeze mnie hurtowni tkanin (kosztował 5 zł za metr!) i usiadłam do maszyny. Po dwóch popołudniach moja imprezowa spódnica była gotowa. Bardzo spodobała się koleżankom, z czego byłam niezwykle dumna. A teraz, po ponad pół roku ukrywania jej, postanowiłam pokazać ją światu, czyli Wam, Drodzy Czytelnicy i Oglądacze.
Dość tego przydługiego wstępu. Oto czarna tiulowa spódnica na wieczór panieński. Ta daaam:

spódnica tutu