Jak uszyć... ślubny welon?


Podobno w życiu kobiety jest jeden dzień, w którym ona wstaje rano i wie, w co się ubierze - dzień ślubu. :) Zanim jednak on nastąpi, trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby wybrać tę jedyną, wymarzoną stylizację. Dotyczy to także welonu. 

Jeśli w szale przedślubnych przygotowań dotarłaś do etapu, w którym już wiesz, co na siebie włożysz w ten wyjątkowy dzień, to masz już z górki. Teraz zostały tylko przymiarki. Albo, tak jak w moim przypadku, początek poszukiwań tkanin, koronek i dodatków krawieckich. Efekt końcowy jest jednak wart wysiłku, nie mówiąc już o olbrzymiej satysfakcji i masie komplementów na temat własnoręcznie wykonanego dzieła.

Jeśli tak jak ja chciałabyś samodzielnie wykonać choć część swej ślubnej kreacji, ten post jest dla Ciebie. Zapraszam do lektury!


Mój welon jest długi, dwuwarstwowy, obszyty dookoła koronką. 

Składniki:
- tkanina - tiul welonowy w kolorze dopasowanym do sukni ślubnej; 
- przybory krawieckie: nożyce, centymetr krawiecki
- plastikowy grzebyk (do kupienia np. na Allegro lub w pasmanterii)
- nici kolorystycznie dobrane do materiału
opcjonalnie: koronkowe aplikacje, lamówka, koraliki, perełki lub inne elementy, którymi chcesz ozdobić swój welon


Sposób przygotowania:
Najpierw musisz zmierzyć, jak długiego welonu potrzebujesz. Mój miał 180 cm szerokości i 280 cm długości. Gdy już masz prostokątny kawałek tiulu o odpowiednich wymiarach, musisz ściąć narożniki prostokąta według poniższego schematu. Narożniki ścinamy mniej więcej wzdłuż czarnych linii. Ważne, żeby nasz welon miał kształt owalu. 



Następny krok to przyszycie grzebyka. Jak wyznaczyć miejsce jego przyszycia? Najłatwiej przymierzyć welon i ocenić, jak długi ma być z przodu i z tyłu. Mnie zależało, aby lekko ciągnął się za mną po ziemi, a z przodu zakrył twarz i ramiona. Taki efekt udało się osiągnąć przy wszyciu grzebyka w odległości ok. 60 cm od krótkiej krawędzi welonu. Zaznaczyłam to miejsce na powyższym schemacie.
Jeśli już określimy idealne miejsce na grzebyk - przyszywamy go ręcznie do welonu, marszcząc trochę materiał w taki sposób, by nasz grzebyk ukrył się w fałdach tiulu.

Na tym etapie można już zakończyć pracę. Welon jest gotowy. Jeśli jednak chcecie go ozdobić, możecie obszyć go koronkową aplikacją, tak jak ja to zrobiłam. Przy tak długim welonie zajęło mi to kilka godzin (szyłam ręcznie). Welon można też obszyć lamówką bądź ozdobić koralikami, perełkami, samoprzylepnymi dżetami. Możliwości jest mnóstwo!

Jedyne zdjęcie, jakie zrobiłam podczas pracy:

Przyszywanie koronkowej aplikacji do welonu


A tak prezentował się gotowy welon:

Fot. Tomasz Podgórski, http://tomaszpodgorski.com/

Fot. Tomasz Podgórski, http://tomaszpodgorski.com/


Fot. Tomasz Podgórski, http://tomaszpodgorski.com/


Fot. Tomasz Podgórski, http://tomaszpodgorski.com/


Fot. Tomasz Podgórski, http://tomaszpodgorski.com/



Komentarze