Przerywam kilkumiesięczną ciszę nową, świąteczną sukienką, uszytą specjalnie na służbową wigilię. Mój chłopiec nazwał ją sukienką klasztorną. :)
Kiecka, w przeciwieństwie do wigilii, nie do końca się udała. Szyłam ją z weluru, który, krótko mówiąc, nie chciał współpracować. Sama sukienka wyszła odrobinę za duża, a jej dekolt rozciągnął się podczas szycia, więc zrobiłam przy nim dwie małe zakładki.
Ciemnofioletowy materiał wyszperałam jeszcze latem, w koszu z resztkami tkanin w jednej z łódzkich hurtowni. Za 2 metry bieżące materiału zapłaciłam wtedy całe 10 zł. :) Już wtedy wiedziałam, że powstanie z niego wigilijna sukienka. Podszewka uszyta z czarnej satyny również pochodzi z tego samego źródła.
Do ostatniej chwili nie miałam jednak pomysłu na fason sukienki. Padło na ten z "Burdy" (8/2009) - model 128. Zrezygnowałam z szycia paska, zamiast którego przyszyłam atłasową tasiemkę. Z tej jednak wkrótce też zrezygnowałam, choć może niepotrzebnie.
Kiecka, w przeciwieństwie do wigilii, nie do końca się udała. Szyłam ją z weluru, który, krótko mówiąc, nie chciał współpracować. Sama sukienka wyszła odrobinę za duża, a jej dekolt rozciągnął się podczas szycia, więc zrobiłam przy nim dwie małe zakładki.
Ciemnofioletowy materiał wyszperałam jeszcze latem, w koszu z resztkami tkanin w jednej z łódzkich hurtowni. Za 2 metry bieżące materiału zapłaciłam wtedy całe 10 zł. :) Już wtedy wiedziałam, że powstanie z niego wigilijna sukienka. Podszewka uszyta z czarnej satyny również pochodzi z tego samego źródła.
Do ostatniej chwili nie miałam jednak pomysłu na fason sukienki. Padło na ten z "Burdy" (8/2009) - model 128. Zrezygnowałam z szycia paska, zamiast którego przyszyłam atłasową tasiemkę. Z tej jednak wkrótce też zrezygnowałam, choć może niepotrzebnie.
![]() |
Źródło: "Burda", nr 8/2009 |
A tak sukienka prezentowała się podczas tegorocznych świąt. Zdjęcia nie oddają jej wyglądu - materiał jest o wiele ładniejszy "na żywo".
A tu słit focia zrobiona tuż przed wyjściem na firmową imprezę.
Sukienka: Salamandra Plamista
Wykrój: Burda 8/2009
Modelka: Salamandra Plamista
Zdjęcia: T.O.
Hmm na zdjęciach nie wygląda źle. Podoba mi się fason:elegancki. Ładny kolor. Tylko góra powinna być bardziej dopasowana ale i tak prezentuje się dobrze.
OdpowiedzUsuńCo prawda nie jestem fanką weluru, ale ta sukienka wyszła całkiem sympatycznie:) Ostatnie zdjęcie najbardziej mi się podoba:) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńWyszła fajnie tylko te zakładki na dekolcie :( może lepiej zrobić z nich zaszewki i zszyć od środka równo, że niby to taki model. Chociaż już po imprezie :)))
OdpowiedzUsuńa nie dało rady tego ściągnąć na ramionach?
Jeszcze pokombinuję z tym dekoltem. Może się uda go uratować. :)
UsuńŁadna sukienka, mi się podoba ,szczególnie ostatnie zdjęcie. Doczepiłabym się tylko do dekoltu, może lekko go pomarszcz i wykończ pliską widoczną na na prawej stronie, nie wiem jak Ci to wytłumaczyć. Ja jeszcze podkrój dekoltu podklejam paskiem kamelówki i mam pewność że się nie rozciągnie, pozdrawiam ♥
OdpowiedzUsuńKamelówka! Nie wiem, dlaczego na to nie wpadłam. Dzięki za radę. :)
Usuńmi też się podoba ! :)
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem sukienka nie jest wcale zła. Fason bardzo ciekawy, może tylko materiał, który wybrałaś nie do końca się sprawdził.
OdpowiedzUsuń