czwartek, 14 lutego 2013

Little red dress

Dziś walentynki, więc notatka też będzie walentynkowa. Święto zakochanych, święto miłości zatopione w czerwonych różach i serduszkach to doskonała okazja do zaprezentowania pierwszej uszytej przeze mnie od początku do końca sukienki. Sukienki w kolorze miłości - ognistej czerwieni. Oto ona!

little red dress


Górę sukienki wykroiłam z "Burdy" (nr 10/2012, model 127), a dół powstał z dwóch prostokątnych kawałków materiału, na których zrobiłam zakładki (symetryczne! Hurra! :)). Pod pachą z lewej strony sukienki wszyłam kryty zamek. Sukieneczka ma też podszewkę.

red dress 


szycie sukienki na wesele


szycie sukienki na wesele


sukienka na góralskie wesele


Sukienkę uszyłam dla mojej siostry na wyjątkową okazję - wesele naszej kuzynki. Odbyło się ono w malowniczej, górskiej scenerii, na tle której czerwona sukienka prezentowała się naprawdę wyjątkowo.

red dress


red dress


sukienka na wesele



sukienka na wesele

Na zakończenie chciałabym życzyć wszystkim Czytelnikom morza miłości, nie tylko dziś, ale przez cały rok.



Sukienka: Salamandra Plamista
Wykrój: Burda 10/2012, model 127
Modelka: Paulina
Zdjęcia: Rafał



P.S. Dziękuję mojemu rodzeństwu za przepiękną sesję zdjęciową. 


28 komentarzy:

  1. Piękna sukienka i pięknie w niej wyglądasz! :) Na dzisiejszy wieczór idealna :) ja w swojej szafie żadnej czerwonej nie mam jeszcze, a to chyba niezbyt dobrze :) A jaka to tkanina?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Nie wiem dokładnie, jak nazywa się ta tkanina (muszę się podszkolić w tej dziedzinie). Jest dość ciężka, trochę sztywna, gładka, lekko połyskująca.

      Usuń
  2. Niestety ja nie potrafię zachować symetrii nigdzie;p Ślicznie wyglądasz, czerwony to trafiony kolor, no i na tle śniegu miodzio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Modelką jest moja siostra, ale dziękuję w jej imieniu. :) Ja tylko szyłam. :)

      Usuń
  3. Piękna sukienka - fason idealny! Sama się przymierzam do "małej czerwonej" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mała czerwona to genialny wynalazek. Dla siebie też muszę taką uszyć. :)

      Usuń
  4. kiecka jak marzenie :D a mi się odechciało dzisiaj szyć... zdemotywowała mnie cienka dzianina, która wygina się i rozciąga niemiłosiernie przy szyciu, więc czuję się jak jakaś szyciowa niedojda :C załamać się mozna! ale stawię jej czoła ponownie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! A Ty bądź dzielna. To dzianina ma Ciebie słychać, nie Ty jej. :)

      Usuń
  5. jej śliczna! masz talent do szycia ;)


    zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna sukienka i piękne zdjęcia w plenerze:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu swoim oraz modeliki i fotografa. :)

      Usuń
  7. Świetna sukienka i zdjęcia, teraz już wiem to twoja siostra, jesteście do siebie takie podobne. Zima jest piękna pod warunkiem że świat okrywa biała miękka pierzynka ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Rozbawił mnie Twój komentarz na stronie "Burdy". Jest uroczy. :) Chyba jeszcze nikt nie pomylił mnie i mojej siostry. Raczej mówią nam, że jesteśmy zupełnie różne. Miło, że ktoś jednak dostrzegł podobieństwo. :)

      Usuń
  8. Śliczna, jednak czerwona sukienka to jest to!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Dla siebie też muszę uszyć. :)

      Usuń
  9. Zdjęcie na stronie Burdy jest małe i nie widać tak wyraźnie , jeszcze ta fryzura jakby nowa , można się pomylić ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale przecież nic się nie stało. Wszystko zostało w rodzinie. ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Olek mowi, że Paulina tu wygląda jak jego mama :D:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam po wyróżnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czerwone tkaniny są cudnym materiałem na sukienki, jest ogień

    OdpowiedzUsuń
  14. Sukienka jest po prostu świetna. Wygląda jak z jakiegoś salonu :) Przepiękna!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się zarumieniłam i wyglądam jak ta sukienka. ;)

      Usuń
  15. Chciałam pytać, czy to ta sukienka z dziwnymi cięciami z październikowej Burdy, ale doczytałam, że tak:) Jak się to szyło? Czy rozmiary nie są pozawyżane lub pozaniżane? I to zdjęcie na tle gór jest wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ta. :) Szyło się całkiem przyjemnie, bez większych trudności - poza zamkiem, ale to już kwestia mojego braku umiejętności. Szyłam rozmiar 36 i wydaje mi się, że wykrój odpowiadał temu rozmiarowi. Wprawdzie sukienka okazała się odrobinę za duża, ale to dlatego, że siostra schudła od czasu zdejmowania miary, a potem nie było już czasu poprawić.

      Usuń
  16. Wow! ślicznie wyglądasz.
    Muszę sobie taką uszyć.
    Miodzioooo...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz. ♥ Zapraszam ponownie!